Dzisiejszy dzień zapowiadał się dość normalnie.Telewizor,kanapa i ciepła herbata.Jednak rano chłopcy nas zaskoczyli.
-Zagracie w naszym teledysku!-krzyczał Lokaty
-WHAT?-zapytała Mary
-Dobrze słyszysz!Zagracie w naszym teledysku do piosenki "What makes you beautiful".Zgadzacie się? -mówił dalej Harry
-TAK-krzyknełyśmy wszystkie razem
-To świetnie.Za godzine mamy być na plaży.Przygotujcie się :D-powiedział i podejrzewam ze poszedł wziąśc przysznic.Każda z nas poszłą do swojego pokoju i zaczeła sie przygotowywać.Myślałam:
"Moje życie jest cudowne.Kto by pomyślał że taka przeciętna dziewczyna jak ja,zamieszka z 5-cioma chłopcami.To spełnienie marzeń.Czuję sie jak w bajce.Nie chce żeby to się skończyło".Moje rozmyślanie przerwał lokaty,który "niechcący" wszedł do mojego pokoju.
-HARRY!-krzyknełam
-No co?Przyszedłem zobaczyć czy jesteś gotowa.-zapytał,gdyby nigdy nic
-Lepiej zajmij się Mary.Ona teraz potrzebuje opieki.
Wyszedł a ja zaczełam się ubierać.Zostało nam w końcu tylko 30 minut do wyjazdu na plaże.
-WYCHODZIMY!-krzyknął nagle Zayn
Na szczęscie wszyscy byliśmy gotowi i 10 minut pozniej byliśmy już w drodze na plaże.Nie była ona tak daleko,ale ja strasznie zle się czułam.To pewnie dlatego że było dzisiaj ponad 35 stopni.W cieniu -_-
-Ale co my tam mamy robić boys?-zapytała Ala
-No jak to co?Dobrze się bawic!-powiedział Niall
Kiedy byliśmy już na plaży,w myślach miałamy tylko wielkie:"WOW".Reżyser wszystko nam wytłumaczył.Polegało to na tym że chłopcy mają dobrze sie bawić,a my mamy im towarzyszyć.Spoko!
Zaczeliśmy kręcić aż w końcu nadszedł moment kiedy Harry miał zaśpiewać swoją solówkę.
-Żaneta!-krzyknął reżyser
zdziwiona podeszłam i zapytałam:Tak??
-Teraz czas na solówkę Harrego.Zagrasz to z nim.
-Ale jak to ja?!Przecierz jego dziewczyna to Mary.To ona powinna to zagrać
-Nie!Ty zagrasz i koniec.To juz postanowione
Podbiegłam do reszty i opowiedział im o tym.Oni równiez byli zdziwieni,ale cóz,reżyser każe-trzeba grać.Podeszłam do Harrego i zaczełąm grać.Reżyser krzyknął:Kamera,akcja! Usłyszałam:Baby You light up my world
like nobody else
the way that you to flip your hair
gets me overwhelmed
but when you smile at the ground
it ain't hard to tell
You don't know oh oh
You don't know, You're beautiful!
-Harry!Zle!-krzyczał reżyser.
Było mi szkoda Harrego wiece powiedziałam.
Harry zagraj to raz,a dobrze.-:D
Zaczał: Baby You light up my world
like nobody else
the way that you to flip your hair
gets me overwhelmed
(podszedł bliżej) but when you smile at the ground
it ain't hard to tell
-SUPER!!-krzyknął reżyser,co bardzo mnie ucieszyło
Pozniej usiedliśmy wszyscy przy ognisku i zaczeliśmy wygłupu.Tak zakończyło się nagrywanie teledysko.Wszyscy jesteśmy z siebie dumnie,a w szczególności chłopcy <3
sobota, 31 marca 2012
piątek, 16 marca 2012
Rodział IV
Świetny dzień?Zależy dla kogo.Zayn z Alą pojechali do kina,Liam i Niall do restauracji,a ja z Louisem udaliśmy sie na spacer.Mary i Hazza mieli isc na zakupy ale jednak pojechali do lekarza bo Marysia zle się poczuła.Po powrocie każdego z nas,ja zauważyłam że Marysia ma dziwny wyraz twarzy.Zapytałam:
-Mała,co się stało?
-Bo...Ja....No wiesz-mówiła z trudem
-No właśnie nie wiem
-NO JESTEM W CIĄŻY!-krzykneła
Wszyscy to usłyszeli i już po 10 sekundach byli w salonie.Ich miny były bez cenne.Wielkie:YYYYYYYYYY??
-Marysia,co ty gadasz?-zapytał Zayn
-No właśnie mysia?O co chodzi?-Dorzucił Niall
-Dobra siadajcie i słuchajcie-zaczeła mówić Mara.-Kilka tygodni temu przeżyliśmy z Harrym cudowną noc.Dobrze wiecie o co chodzi,a dzisiaj zle się poczułam wiec pojechaliśmy do lekarza i dowiedziałam sie że...Jestem w ciąży!
-No to co się smucisz?Przecierz to dobrze!-powiedziałam
-Ja nie twierdze że to zle.Wręcz przeciwnie!To cudownie-powiedziała to i rzuciła się na Harrego całując go czule.Nie przeszkadzaliśmy im dłużej wiec cała nasz szóstka udała się na nasz domowy basen,i zaczeły się wygłupy.Skoki,fikołki,chlapanie i cała masa dziwnych zabaw.W pewnej chwili było mi szkoda Marysi ze względu na to ze teraz jej życie na kilka miesiec troche sie zmieni.ZERO impreze,zabaw i wogóle ograniczenie wszystkiego co do tej pory najlepsze.Nagle podpłynął do mnie Zayn i zaczął podtapiać.Na szczęscie obok była Ala i w opdowiedniej chwili dołączyła do "bitwy"
-2 na 1?To nie fair!-krzyczał Zayn
Nas to nie ruszało,ale w końcu odpuściłyśmy bo byłyśmy zmęczone.Zayn udało się do kuchni gdzie przyrządził kuracza w curry.A rzeszta wzieła prysznic,po czym zeszła na dół na kolacje.Jedynie ja postanowiłam porozmaiwiać z Marysią:
-Jak się tearz czujesz?Dobrze ci z tym?-zapytałam
-Sama nie wiem.Mam mętlik w głowie.Z jednej strony dobrze,a z drugiej to pomyśl.Harry to mój chłopak.Nawet nie jesteśmy zaręczeni.Tylko tego się obawiam-powiedziała Mary
-Rozumiem cię.Ja też na początu myślałam o dziecku ale właśnie to przekręciło moje plany.
W tej chwili Marysia się rozpłakała,a do pokoju wszedł Harry.
-Myszko co się stało-zapytał Marysie
-Harry,przecierz wiesz.Chodzi o dziecko!-Powiedziałam mu
Popatrzył na Marysie i powiedział:
-Kochanie,ty się nie martw o dziecko,ani o żaden ślub,czy tego typu rzeczy.To moja sprawa.Będziemy wspaniałymi rodzicami
Nie przeszkadzałam im i wziełam szybki przysznic po czuł udałam się do łóżka.Nie mogłąm zasnac przez bite 2 godziny.Myślałam tylko o Marysi.Na szczęscie był przy mnie Louis i dzięki niemu zrozumiałam że to ich sprawa.Jednak nadal nie moge przestać o tym myśleć.BIEDNA MYSIA!
-Mała,co się stało?
-Bo...Ja....No wiesz-mówiła z trudem
-No właśnie nie wiem
-NO JESTEM W CIĄŻY!-krzykneła
Wszyscy to usłyszeli i już po 10 sekundach byli w salonie.Ich miny były bez cenne.Wielkie:YYYYYYYYYY??
-Marysia,co ty gadasz?-zapytał Zayn
-No właśnie mysia?O co chodzi?-Dorzucił Niall
-Dobra siadajcie i słuchajcie-zaczeła mówić Mara.-Kilka tygodni temu przeżyliśmy z Harrym cudowną noc.Dobrze wiecie o co chodzi,a dzisiaj zle się poczułam wiec pojechaliśmy do lekarza i dowiedziałam sie że...Jestem w ciąży!
-No to co się smucisz?Przecierz to dobrze!-powiedziałam
-Ja nie twierdze że to zle.Wręcz przeciwnie!To cudownie-powiedziała to i rzuciła się na Harrego całując go czule.Nie przeszkadzaliśmy im dłużej wiec cała nasz szóstka udała się na nasz domowy basen,i zaczeły się wygłupy.Skoki,fikołki,chlapanie i cała masa dziwnych zabaw.W pewnej chwili było mi szkoda Marysi ze względu na to ze teraz jej życie na kilka miesiec troche sie zmieni.ZERO impreze,zabaw i wogóle ograniczenie wszystkiego co do tej pory najlepsze.Nagle podpłynął do mnie Zayn i zaczął podtapiać.Na szczęscie obok była Ala i w opdowiedniej chwili dołączyła do "bitwy"
-2 na 1?To nie fair!-krzyczał Zayn
Nas to nie ruszało,ale w końcu odpuściłyśmy bo byłyśmy zmęczone.Zayn udało się do kuchni gdzie przyrządził kuracza w curry.A rzeszta wzieła prysznic,po czym zeszła na dół na kolacje.Jedynie ja postanowiłam porozmaiwiać z Marysią:
-Jak się tearz czujesz?Dobrze ci z tym?-zapytałam
-Sama nie wiem.Mam mętlik w głowie.Z jednej strony dobrze,a z drugiej to pomyśl.Harry to mój chłopak.Nawet nie jesteśmy zaręczeni.Tylko tego się obawiam-powiedziała Mary
-Rozumiem cię.Ja też na początu myślałam o dziecku ale właśnie to przekręciło moje plany.
W tej chwili Marysia się rozpłakała,a do pokoju wszedł Harry.
-Myszko co się stało-zapytał Marysie
-Harry,przecierz wiesz.Chodzi o dziecko!-Powiedziałam mu
Popatrzył na Marysie i powiedział:
-Kochanie,ty się nie martw o dziecko,ani o żaden ślub,czy tego typu rzeczy.To moja sprawa.Będziemy wspaniałymi rodzicami
Nie przeszkadzałam im i wziełam szybki przysznic po czuł udałam się do łóżka.Nie mogłąm zasnac przez bite 2 godziny.Myślałam tylko o Marysi.Na szczęscie był przy mnie Louis i dzięki niemu zrozumiałam że to ich sprawa.Jednak nadal nie moge przestać o tym myśleć.BIEDNA MYSIA!
Rozdział III
Jest 10:30,a ja mam MEGA kaca.Nie wiem jakie są plany chłopców na dziś ale podjerzewam że ciepłe łóżko,herbatka i telewizor.Nagle usłyszłam:
-Żanetka,juz 10!Pora wstawać!-krzyczał Louis
-LOUIS,idioto czy ciebie pogieło?!Mam kaca,a ty tego nie szanujesz!-mówiłam
-Oj kotku przepraszam.Bardzo przepraszam
Postanowiła nie gniewać się na niego dłużej więc przyciągnełam go do siebie i pocałowałam.Po 2 godzinach wyglądałąm juz całkiem normalnie.Postanowiliśmy dzisiaj zostać w domu.Włączyłam film "Step Up 3".Mimo tego że wszyscy widzieliśmy go 1000 razy,nadal go kochamy.Harry z Marą udali sie do sypialni.Nie miałam nic przeciwko bo przecierz doskonale to rozumiem :D.
(ZMIANA NARRATORA-NARRATOR MARYSIA)
Weszliśmy do łóżka i poczułam ręke Harrego,jak ściąga moja bluzkę.Poczułam się jak w jakiejś cudownej bajce.Po chwili poczułam jego jezyk na moim brzuchu-Robił kółka.Czułam, sie taka oddana jemu ze nie moge opisać tego słowami.Zaczełam:
-Harry,KOCHAM CIĘ!-powiedziałam,zadowolona z siebie.
-Ja ciebie też kocham!Kocham twoje ciało,twoje usta,poprostu całą ciebie.
Pózniej znowu zaczeliśmy sie "zabawiać".Odpłynełam.
(NARRATO-ŻANETA)
-Jak tam pani Styles?-zapytałam chichocząc.
-Świetnie,cudownie a ty TOMO?
-Po cholere pytasz?!Dobrze wiesz że super!
Dochodziła 20:30.Wziełam przysznic razem z Lou i poszliśmy spać.Nie miałam siłe na żadne zabawy.Cieszyłam sie że wszystkim cudnie sie układa
-Żanetka,juz 10!Pora wstawać!-krzyczał Louis
-LOUIS,idioto czy ciebie pogieło?!Mam kaca,a ty tego nie szanujesz!-mówiłam
-Oj kotku przepraszam.Bardzo przepraszam
Postanowiła nie gniewać się na niego dłużej więc przyciągnełam go do siebie i pocałowałam.Po 2 godzinach wyglądałąm juz całkiem normalnie.Postanowiliśmy dzisiaj zostać w domu.Włączyłam film "Step Up 3".Mimo tego że wszyscy widzieliśmy go 1000 razy,nadal go kochamy.Harry z Marą udali sie do sypialni.Nie miałam nic przeciwko bo przecierz doskonale to rozumiem :D.
(ZMIANA NARRATORA-NARRATOR MARYSIA)
Weszliśmy do łóżka i poczułam ręke Harrego,jak ściąga moja bluzkę.Poczułam się jak w jakiejś cudownej bajce.Po chwili poczułam jego jezyk na moim brzuchu-Robił kółka.Czułam, sie taka oddana jemu ze nie moge opisać tego słowami.Zaczełam:
-Harry,KOCHAM CIĘ!-powiedziałam,zadowolona z siebie.
-Ja ciebie też kocham!Kocham twoje ciało,twoje usta,poprostu całą ciebie.
Pózniej znowu zaczeliśmy sie "zabawiać".Odpłynełam.
(NARRATO-ŻANETA)
-Jak tam pani Styles?-zapytałam chichocząc.
-Świetnie,cudownie a ty TOMO?
-Po cholere pytasz?!Dobrze wiesz że super!
Dochodziła 20:30.Wziełam przysznic razem z Lou i poszliśmy spać.Nie miałam siłe na żadne zabawy.Cieszyłam sie że wszystkim cudnie sie układa
czwartek, 15 marca 2012
Opowiadanie Rodział II
4:30 i nietypowna pobudka.Do pokoju wbiega Louis i skacze na mnie.
-TOMLINSON!TY GRUBASIE,ZŁAZ ZE MNIE!-krzyczałam
-Ani mi się śni-mówił zadowolony
-Prosze cię!Zrobie wszystko tylko zejdz!-prosiłam
W końcu zszedł a ja wbiegłam jak głupia do łazienki.Wyszła po 10 minutach a kiedy byłam już na dole usłyszałam głośne,grupowe:
UUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUU.
-Dziewczyno,ale ty wyglądasz-powiedział Lou
Według mnie wyglądałam przeciętnie.Lużna biała bluzka,krótkie szorty,zielone conversy i rozpuszczoen włosy,oraz masa bransoletek.
Nie dorównywałam dziewczyną które wyglądały tak ze:WOW!Ale to swoja drogą.Zjedliśmy śniadanie,i Liam zadzwonił po taxi.10 minut
pózniej byliśmy juz na lotnisku.Czekało tam na chłopców około 1000 fanek.Rozdzali kilka autografów,i po chwili byliśmy już w
samolocie.Ja siedziałam z Lou,Mary z Hazzą,Ala z Zaynem a Niall z Liamem.Podróż mineła szybko i bez żadnych porblemów.Od razu chcielismy
zobaczyć plaże która znajdywała się praktycznie przed naszym hotlem,wiec tylko zemeldowaliśmy sie w hotelu,zostaliliśmy bagaże i popędziliśmy
na plaże.Piękna,cudowna i wogóle mega plaża wygladała jak z bajki.Rozłożyłyśmy koc,i razem z Mary i Alą zaćzełyśmy sie opalać.
Nasz odpoczynek nie trwał długo,ponieważ lokaty postanowił zafundować nam kąpiel.
-HARRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRY!!!-Krzyczałysmy
-No ale co?Ja wam tlyko pomagam przyzwyczaić sie do nietypowych warunków-tłumaczył
Byłyśmy całe mokre a do tego głodne wiec razem z chłopcami udałyśmy sie do restauracji obok plazy.
-To co zamawiamy?-zapytała Ala
-Moze to?-Liam pokazał na potrawe,której nazwy nie potrafiłam przeczytać.
-Zaryzykujmy-odpowiedziałam
Za dobre to nie było,ale byłam tak głodna więc nie narzekałam.Postanowiliśmy udac się do hotelu bo wszyscy byliśmy zmeczeni podróżą.
Jednak Harry i Mara postanowili udać się na spacer po plaży
ZMIANA NARRATORA(teraz będzie nim Marysia)
-Harry,powiedz mi,czy przez nasz związek Larry na tym nie ucierpiał?-zapytałam
-Kochanie.O co ty się boisz.Larry zawsze będzie istniał.Ale kazdemu z nas należy się coś od życia.-odpowiedział
Nastepnie Harry położył się na piasku,a ja oparłam głowe o jego ramię.Czułam się jak w bajce.Po 30 minutach wróciliśmy do pokoju.
(NARRATOR Żaneta)
Ja miałam pokoju z Louisem,Mara z Harrym,Ala z Zaynem i jak zawsze,Niall z Liamem.Tak właśnie rozpoczeły sie nasze cudowne wakacje.
Nastepnego dnia udaliśmy się również na plaże gdzie urządziliśmy sobie piknik(śniadanie).Pózniej chłopcy zaczeli budować zamki z piasku ,a
my postanowiłyśmy pokąpać sie w morzu.Popstrykałam kilka fotek chłopcom,które po powrocie do hotelu wrzuciła na twittera.Zaproponowałam też abyśmy dziś
poszli do kina na co Zayn krzyknął:
-NIE!
-Ale czemu?-zapytała Ala
-No bo to taka jakby randka,a Liam i Niall nie mają pary.Moze impreza?
-Podwarunkiem ze w klubie-wtrąciłam
-No to oczywiście że w klubie,a niby gdzie?
No o tak się stało.Koło 23 wyszliśmy to klubu "Drink and Live".Klub bardzo nam się spodobał,i od razu wszyscy zaczeliśmy tańczyć.
Reszta nocy mineła podobnie:drinki,piwo,tańce,drinki,piwo.....Około 3 nad ranem postanowiliśmy wyjść,poniewaz każdym obawiał sie
skutków tej imprezy.Mam na myśli WIELKIEGO KACA.Zmyłam tylko makijaż i ległam na łóżku,umęczona całkowiecie całym dniem.Nie wiedziałam
co jutro bedzie,ale byłam pewna ze nie bedzie łatwo.
-TOMLINSON!TY GRUBASIE,ZŁAZ ZE MNIE!-krzyczałam
-Ani mi się śni-mówił zadowolony
-Prosze cię!Zrobie wszystko tylko zejdz!-prosiłam
W końcu zszedł a ja wbiegłam jak głupia do łazienki.Wyszła po 10 minutach a kiedy byłam już na dole usłyszałam głośne,grupowe:
UUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUU.
-Dziewczyno,ale ty wyglądasz-powiedział Lou
Według mnie wyglądałam przeciętnie.Lużna biała bluzka,krótkie szorty,zielone conversy i rozpuszczoen włosy,oraz masa bransoletek.
Nie dorównywałam dziewczyną które wyglądały tak ze:WOW!Ale to swoja drogą.Zjedliśmy śniadanie,i Liam zadzwonił po taxi.10 minut
pózniej byliśmy juz na lotnisku.Czekało tam na chłopców około 1000 fanek.Rozdzali kilka autografów,i po chwili byliśmy już w
samolocie.Ja siedziałam z Lou,Mary z Hazzą,Ala z Zaynem a Niall z Liamem.Podróż mineła szybko i bez żadnych porblemów.Od razu chcielismy
zobaczyć plaże która znajdywała się praktycznie przed naszym hotlem,wiec tylko zemeldowaliśmy sie w hotelu,zostaliliśmy bagaże i popędziliśmy
na plaże.Piękna,cudowna i wogóle mega plaża wygladała jak z bajki.Rozłożyłyśmy koc,i razem z Mary i Alą zaćzełyśmy sie opalać.
Nasz odpoczynek nie trwał długo,ponieważ lokaty postanowił zafundować nam kąpiel.
-HARRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRY!!!-Krzyczałysmy
-No ale co?Ja wam tlyko pomagam przyzwyczaić sie do nietypowych warunków-tłumaczył
Byłyśmy całe mokre a do tego głodne wiec razem z chłopcami udałyśmy sie do restauracji obok plazy.
-To co zamawiamy?-zapytała Ala
-Moze to?-Liam pokazał na potrawe,której nazwy nie potrafiłam przeczytać.
-Zaryzykujmy-odpowiedziałam
Za dobre to nie było,ale byłam tak głodna więc nie narzekałam.Postanowiliśmy udac się do hotelu bo wszyscy byliśmy zmeczeni podróżą.
Jednak Harry i Mara postanowili udać się na spacer po plaży
ZMIANA NARRATORA(teraz będzie nim Marysia)
-Harry,powiedz mi,czy przez nasz związek Larry na tym nie ucierpiał?-zapytałam
-Kochanie.O co ty się boisz.Larry zawsze będzie istniał.Ale kazdemu z nas należy się coś od życia.-odpowiedział
Nastepnie Harry położył się na piasku,a ja oparłam głowe o jego ramię.Czułam się jak w bajce.Po 30 minutach wróciliśmy do pokoju.
(NARRATOR Żaneta)
Ja miałam pokoju z Louisem,Mara z Harrym,Ala z Zaynem i jak zawsze,Niall z Liamem.Tak właśnie rozpoczeły sie nasze cudowne wakacje.
Nastepnego dnia udaliśmy się również na plaże gdzie urządziliśmy sobie piknik(śniadanie).Pózniej chłopcy zaczeli budować zamki z piasku ,a
my postanowiłyśmy pokąpać sie w morzu.Popstrykałam kilka fotek chłopcom,które po powrocie do hotelu wrzuciła na twittera.Zaproponowałam też abyśmy dziś
poszli do kina na co Zayn krzyknął:
-NIE!
-Ale czemu?-zapytała Ala
-No bo to taka jakby randka,a Liam i Niall nie mają pary.Moze impreza?
-Podwarunkiem ze w klubie-wtrąciłam
-No to oczywiście że w klubie,a niby gdzie?
No o tak się stało.Koło 23 wyszliśmy to klubu "Drink and Live".Klub bardzo nam się spodobał,i od razu wszyscy zaczeliśmy tańczyć.
Reszta nocy mineła podobnie:drinki,piwo,tańce,drinki,piwo.....Około 3 nad ranem postanowiliśmy wyjść,poniewaz każdym obawiał sie
skutków tej imprezy.Mam na myśli WIELKIEGO KACA.Zmyłam tylko makijaż i ległam na łóżku,umęczona całkowiecie całym dniem.Nie wiedziałam
co jutro bedzie,ale byłam pewna ze nie bedzie łatwo.
Opowiadanie Rodział I
Mineły już dobre 2 miesiące odkąd przeprowadziłam się z Marą do chłopców.Po tylu dniach
przeżytych razem,nie wyobrazam sobie życia bez nich.Dzisiaj miała wprowadzić się do nas
Ala.Zayn był tak podniecony że noc wszeniej pisali bite 6 godzin.My równiez się cieszyłyśmy
Bo w końcu 5 chłopców na 2 dziewczyny to troche nie fair.Nie zebym narzekała ale to było
troche męczące kiedy każdego wieczoru chłopcy zabierali nas do klubu gdzie nikogo nie
znałyśmy.Wreszcie bedziemy mogły sobie urzadzic babski wieczór.Nagle usłyszałam:
-Żaneta,Ala dzwoniła,za 10 minut ląduje-krzyczała Marysia
-No to się zbieraj i jedziemy!Louis kotku podwieziesz nas?-mówiłam jednocześnie malujac się
-Nie ma mowy-krzyknął Zayn.Jedziemy wszyscy razem!
Nagle poczułam jak ktoś zaczął mnie łaskotać.Od razu pomyślałam ze to Harry.Nie myliłam się.
Krzyknęłam:STYLES!TY IDIOTO!JAK JA TERAZ WYGLĄDAM?!
-Wygladasz ślicznie jak zawsze-odpowiedział,śmiejąc się
-Harry czy ty się nie zapominasz?-dorzuciła Mara
-Oj kotku to takie żart.I tak kocham tylko ciebie.
I wtedy zaczeli się całować.Nie patrzyłam się juz w ich strone,ale ciągle słyszałam krzyczących
Nialla i Liama:UUUUUU!.Dla mnie był to codzienny widok,ale oni oczywiście zawsze sie tym jarali.
Założyłam czerwone conversy i wyszła na dwór.Po 2 minutach wszyscy byliśmy juz w drodze.
Jako pierwszy,Ale zauważył Zayn.Jego mina była bezcenna.Wielki uśmiech i usta gotowe do miliona
pocałunków.
-ZAYN!ZAYN!ZAYN!-Krzyczała Ala.ZAYN,NIALL,LIAM,LOUIS,HARRY,MARA,ŻANA!
Była taka ucieszona że zapomniała o bożym świecie.Zaczeła sie całować z Zaynem i trwało to
dobre 10 minut.Kiedy wkońcu skończyli,Niall przypomniał sobie że chłopcy mają dzis audycje w Radiu.
Ucieszyłam się i zaproponowałam wspólny wypad na miasto.Oczywiscie bez chłopców.co nam się
należało.Zgodziły się więc Louis odwiózł nas do domu,a oni ruszyli w strone Radia Tuba.Fm.
Po dłuższym namyśle postanowiłyśmy zostać w domu.I zaczęły sie nasze durne a zarazem cudowne
wygłupy.Piski,śmiechy,bitwy na poduszki i wiele innych.
-No to Mary.opowiadaj,jak tam z Harrym?-zapytała nagle Ala
-A jak ma być?Cudownie.Przy nim czuje się bezpieczna i spełniona.-mówiła
-No to super.A u ciebie Żan?Louis się sprawdza w roli "boysa"?
-OCH i tak jak.Jest nam razem dobrze.Kocham go!Ok koniec rozmów o nich.Dziewczyny!Nie bedzimy przecierz siedziec tu całe wakacje!
Może czas je zaplanować?
-Świetny pomysł!!-Krzyknęła Ala.Ale gdzie?
-Co powiecie na Californie?Plaża,zakupy i wogóle pełen luksus
-Ja jestem za-wtrąciła Mary
-No to ustalone.Chłopcy napewno się zgodzą.Powinni zaraz tu być.I w tej chwili usłyszałam
dzwonek do drzwi.To byli oni.Otworzył drzwi i przywitała się z chłopcami.
-Boys,zapraszam na kanape chcemy wam coś powiedzieć.-zaczęłam
-Zaplanowałyśmy wakacje w....Californi!Co wy na to?-Kontynuowała Ala
-Super!Ja jestem za-krzyknął Zayn
Reszta też się zgodziła.Pózniej zaczeliśmy się pakować,lecz ja udałam sie na taras aby odpoczac.
-Zajęta?-zapytał Lou
-Zależy z czym przychodzisz.
-Jakies plany na wieczór?Wiesz skoro to nasza ostatnia noc tutaj,w naszym wygonym łóżku-mówił
-Nie osotatnią.Przecierz wócim tu za miesiąc,a znają ciebie to twoje plany to ja ty i łóżko.Prawda?
-Znasz mnie jak mało kto.Kocham cię-powiedział to i pocałował mnie po czym Niall oznjamił ze kolacja
gotowa.Udaliśmy się do kuchni i zjedliśmy w spokoju kolacje,poczym ja weszłam się do łazienki
i wziełam szybki przynic.Byłam juz wykończona.Jutro mieliśmy wyjedzac do Californi.Byłam Taka podniecona ze szok
przeżytych razem,nie wyobrazam sobie życia bez nich.Dzisiaj miała wprowadzić się do nas
Ala.Zayn był tak podniecony że noc wszeniej pisali bite 6 godzin.My równiez się cieszyłyśmy
Bo w końcu 5 chłopców na 2 dziewczyny to troche nie fair.Nie zebym narzekała ale to było
troche męczące kiedy każdego wieczoru chłopcy zabierali nas do klubu gdzie nikogo nie
znałyśmy.Wreszcie bedziemy mogły sobie urzadzic babski wieczór.Nagle usłyszałam:
-Żaneta,Ala dzwoniła,za 10 minut ląduje-krzyczała Marysia
-No to się zbieraj i jedziemy!Louis kotku podwieziesz nas?-mówiłam jednocześnie malujac się
-Nie ma mowy-krzyknął Zayn.Jedziemy wszyscy razem!
Nagle poczułam jak ktoś zaczął mnie łaskotać.Od razu pomyślałam ze to Harry.Nie myliłam się.
Krzyknęłam:STYLES!TY IDIOTO!JAK JA TERAZ WYGLĄDAM?!
-Wygladasz ślicznie jak zawsze-odpowiedział,śmiejąc się
-Harry czy ty się nie zapominasz?-dorzuciła Mara
-Oj kotku to takie żart.I tak kocham tylko ciebie.
I wtedy zaczeli się całować.Nie patrzyłam się juz w ich strone,ale ciągle słyszałam krzyczących
Nialla i Liama:UUUUUU!.Dla mnie był to codzienny widok,ale oni oczywiście zawsze sie tym jarali.
Założyłam czerwone conversy i wyszła na dwór.Po 2 minutach wszyscy byliśmy juz w drodze.
Jako pierwszy,Ale zauważył Zayn.Jego mina była bezcenna.Wielki uśmiech i usta gotowe do miliona
pocałunków.
-ZAYN!ZAYN!ZAYN!-Krzyczała Ala.ZAYN,NIALL,LIAM,LOUIS,HARRY,MARA,ŻANA!
Była taka ucieszona że zapomniała o bożym świecie.Zaczeła sie całować z Zaynem i trwało to
dobre 10 minut.Kiedy wkońcu skończyli,Niall przypomniał sobie że chłopcy mają dzis audycje w Radiu.
Ucieszyłam się i zaproponowałam wspólny wypad na miasto.Oczywiscie bez chłopców.co nam się
należało.Zgodziły się więc Louis odwiózł nas do domu,a oni ruszyli w strone Radia Tuba.Fm.
Po dłuższym namyśle postanowiłyśmy zostać w domu.I zaczęły sie nasze durne a zarazem cudowne
wygłupy.Piski,śmiechy,bitwy na poduszki i wiele innych.
-No to Mary.opowiadaj,jak tam z Harrym?-zapytała nagle Ala
-A jak ma być?Cudownie.Przy nim czuje się bezpieczna i spełniona.-mówiła
-No to super.A u ciebie Żan?Louis się sprawdza w roli "boysa"?
-OCH i tak jak.Jest nam razem dobrze.Kocham go!Ok koniec rozmów o nich.Dziewczyny!Nie bedzimy przecierz siedziec tu całe wakacje!
Może czas je zaplanować?
-Świetny pomysł!!-Krzyknęła Ala.Ale gdzie?
-Co powiecie na Californie?Plaża,zakupy i wogóle pełen luksus
-Ja jestem za-wtrąciła Mary
-No to ustalone.Chłopcy napewno się zgodzą.Powinni zaraz tu być.I w tej chwili usłyszałam
dzwonek do drzwi.To byli oni.Otworzył drzwi i przywitała się z chłopcami.
-Boys,zapraszam na kanape chcemy wam coś powiedzieć.-zaczęłam
-Zaplanowałyśmy wakacje w....Californi!Co wy na to?-Kontynuowała Ala
-Super!Ja jestem za-krzyknął Zayn
Reszta też się zgodziła.Pózniej zaczeliśmy się pakować,lecz ja udałam sie na taras aby odpoczac.
-Zajęta?-zapytał Lou
-Zależy z czym przychodzisz.
-Jakies plany na wieczór?Wiesz skoro to nasza ostatnia noc tutaj,w naszym wygonym łóżku-mówił
-Nie osotatnią.Przecierz wócim tu za miesiąc,a znają ciebie to twoje plany to ja ty i łóżko.Prawda?
-Znasz mnie jak mało kto.Kocham cię-powiedział to i pocałował mnie po czym Niall oznjamił ze kolacja
gotowa.Udaliśmy się do kuchni i zjedliśmy w spokoju kolacje,poczym ja weszłam się do łazienki
i wziełam szybki przynic.Byłam juz wykończona.Jutro mieliśmy wyjedzac do Californi.Byłam Taka podniecona ze szok
Nickelodeon
Od jakiegoś czasu krążą plotki o tym że prowadzone są rozmowy z chłopcami na temat ich współpracy z kanałem Nickelodeon . Trwały rozmowy na ten temat , i właśnie dotarła do nas wiadomość że to prawda ! Chłopcy będą mieli swój własny program . Co się z tym wiąże ? Między innymi to że chłopcy będą musieli przenieść się do USA . Wielu fanów nie jest zadowolonych z tego powodu...
Nie jest do końca pewne czy chodzi akurat o serial,lecz podobno o serial dokumentalny.Co myślicicie?
Nie jest do końca pewne czy chodzi akurat o serial,lecz podobno o serial dokumentalny.Co myślicicie?
wtorek, 13 marca 2012
BRAVO
W najnowszym BRAVO znajdziemy między innymi:
-plakat One Direction
-naklejke One Direction
-Artykuł o "związku" Harrego i Carolnie Flack.
Więc lecieć do sklepu i kupować <3
-plakat One Direction
-naklejke One Direction
-Artykuł o "związku" Harrego i Carolnie Flack.
Więc lecieć do sklepu i kupować <3
Up All Night DVD
Już od dzisiaj można kupić w przedsprzedaży "Up All Night Live Tour DVD" w Empiku , za jedyne 48,49 zł :) Na płycie DVD znajduje się koncert z trasy , więc na pewno nie będziecie żałować :)
LINK:http://www.empik.com/live-concert-one-direction,p1047488248,muzyka-p?cid=lg:ngn&utm_medium=post&utm_source=twitter
LINK:http://www.empik.com/live-concert-one-direction,p1047488248,muzyka-p?cid=lg:ngn&utm_medium=post&utm_source=twitter
Subskrybuj:
Posty (Atom)